poniedziałek, 26 września 2011

Układanie i sprzątanie...






Lubię a nawet uwielbiam te wszystkie rzeczy potrzebne do szycia, jednak pojawia się ich coraz więcej i coraz większy zrobił się w nich bałagan. Dziś wszystko poukładałam w różne pudełka, pudła, kartoniki i kartony. Wyczyściłam też w końcu swoją maszynę i porządnie naoliwiłam, czyli opanowałam chaos :)
Nic dzisiaj nie uszyłam i już czuję niedosyt, wieczorem jednak pracuje mi się najlepiej, zatem pracę czas zacząć :D

2 komentarze:

  1. Ile przepięknych kolorów ułożonych w intrygującą kompozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam to samo! Wydaje się, że skrawki się przydadzą, i tak się gromadzi, gromadzi... A miejsca nie przybywa. Też mam pełno kartonów i pudełek :-) Przydała by się pracownia, a nie mieszkanie w bloku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń