niedziela, 10 lipca 2016

Patchworkowy kocyk dla Henia z tkanin od SweetCraft

Zacznijmy od początku, czyli od tego, że już przez jakiś czas przeglądałam w necie różne patchworkowe cudowności: poduchy, narzuty, torby itp. Dzięki grupie na Facebooku GORZÓW SZYJE poznałam Joanna Ho ;), która tak w zasadzie z Gorzowa nie jest, ale bardzo lubi szyć i to właśnie ona zaprosiła mnie do grupy PATCHWORK PO POLSKU, i wtedy sie zaczęło (dzięki Joanna!!!! tak na marginesie Asia prowadzi bloga o szyciu swoich patchworków Jo Ho doings, warto zajrzeć) Oniemiałam na widok tych wszystkich zankomitości, które szyją dziewczyny i zapragnęłam tych wszystkich umiejętności, by potrafić tak łączyć tkaniny i tak pięknie pikować z wolnej ręki. Projektów w głowie i na papierze powstało dużo, ale tak jakby bez celu. 
Kiedy okazało się, że moja przyjaciółka jest w ciązy od razu ten cel odnalazłam. Uszyję kocyk dla dzidziusia!!! No i uszyłam :) Pracowałam około miesiąca, ale tak z doskoku, po godzince wieczorami, czasami trochę dłużej. Zdecydowałam się na patchwork z trójkątów prostokątnych, a wielokolorowych tkanin dostarczył mi próbnik od SweetCraft, kilka czystych kolorowych wycinków bawełnianych znalazłam w swoich zapasach ;) I tak skroiłam 70 bawełnianych trójkątów, pozszywałam i przepikowałam na bawełnianym wkładzie. Całość wyszła 69X95 cm, czyli dla bobaska idealnie. Pracy było dużo, po skończeniu jednak jest wielka satysfakcja, a już niedługo zobaczę jak leżakuje na nim Henio, aj, nie mogę sie doczekać :)
Zapraszam do galerii zdjęć.
lukola

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz